środa, 22 kwietnia 2015

niedziela, 19 kwietnia 2015

piątek, 17 kwietnia 2015

Akwarela

Nigdy nie malowałam akwarelą. Nie licząc rysunkowej dokumentacji konserwatorskiej malowidła Samostrzelnika w Mogile, na II roku studiów,



i paru nieudolnych prób w czasie studenckiego pleneru:










































Ale zawsze akwarele robiły na mnie ogromne wrażenie. W malarstwie olejnym można niemal do upadłego poprawiać. Ścierać, zmywać, zdrapywać i od nowa. W akwareli na jeden arkusz papieru jest jedna szansa. Wyzwanie.

Zaczęłam więc ćwiczyć. Okazało się, że po długiej przerwie od malowania jest jeszcze gorzej niż na początku prób. :


Dla usprawiedliwienia dodam, że papier był zwykły, szkicowy, więc to bardziej kolorowy szkic niż akwarela. Cóż, trzeba było ćwiczyć dalej.




wtorek, 14 kwietnia 2015

Freski

Pierwsze freski. Czas liczony w godzinach, dniach, miesiącach. Kopie Michała Anioła , G. B. Tiepolo i Gustava Klimta na ściankach działowych Akademii - bezcenne. A raczej bezwartościowe. Straszny był ten moment, kiedy z młotem  w ręce ruszałam do boju by zbić je ze ściany i zrobić miejsce dla kolejnego rocznika studentów. Z drugiej strony lepiej kiedy twórca nie przywiązuje się zbyt mocno do tego, co stworzył. Podobno.
Kopia według Michała Anioła "Prorok Izajasz" (fr. z Kaplicy Sykstyńskiej), wykonany w technikach: fresku mokrego, fresku suchego i kazeinowej, podpis wykonany w technice sgraffito, 2008 

Kopia według Giovanni Battista Tiepolo,  "Wizja św. Klemensa" (fr.), technika fresku mokrego, 2008

Kopia według Gustav Klimt "Trzy etapy życia kobiety" (fr.), technika fresku suchego, 2008

First frescos. Time measured in hours, days, months. Copies of Michelangelo, G.B. Tiepolo and Gustav Klimt on the partition walls of the Academy - priceless. Or rather worthless. It was a hard moment when with the hammer in my hand I was entering the battle to beat the frescos from the wall and make space for the next students. On the other hand, it is better when the author is not too tightly attached to what he creates. Supposedly.

Moje pierwsze: ikona

Z cyklu "Moje pierwsze" - pierwsza ikona:
Chrystus Pantokrator, 2007

Pierwsza ikona (kopia ikony) wykonana w technice tempery jajowej w ramach zajęć z Technologia i techniki malarstwa. Złocenie - folia metalowa tzw. szlagmetal na mikstionie olejnym. 


From the  series "My first" - first icon. Christ Pantocrator, 2007. 
Copy of an icon, made in egg tempera technique during Technology and techniques of painting classes . Gilding - metal leaf, so-called schlagmetal on oil mixtion.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Po co mi blog?

Bloga ma teraz prawie każdy. I o wszystkim. Są blogi modowe, lifestylowe, kulinarne, urodowe, parentingowe, wnętrzarskie, zwierzeniowe, o gadżetach, samochodach, o pogodzie i wiele wiele innych. Sama się w tym już pogubiłam, bo odwiedzam je zazwyczaj od przypadku do przypadku, poszukując w sieci odpowiedzi na konkretne pytania. Jakoś brak mi cierpliwości. 

Ja jeszcze bloga nie miałam. Założyłam go, żeby zmotywować się do działania. Kiedyś malowałam dużo, trochę dlatego, że chciałam, ale trochę dlatego, że musiałam. A ja nie cierpię "musieć", zwłaszcza w połączeniu z rzeczami, które mają sprawiać mi przyjemność. Dlatego przestałam na jakiś czas.  Aż dojrzałam do tego, że po prostu chcę malować, rysować, kopiować (bo robienie kopii też daje mi ogromną satysfakcję). I wiem już, że potrzeba czasem stu nieudanych  obrazów, żeby jeden wyszedł jako tako. 

Będę publikować co jakiś czas nowe prace żeby regularnie mieć przegląd tego, co zrobiłam i stare, jako odnośnik, motywację do dalszych prób (może kiedyś się uda), a czasem, jako przykład, że coś tam jednak mi się udało. Zresztą zobaczymy co z tego wyjdzie, słowa wstępnego w planach też nie było... :) 

Zapraszam!

Etykiety